Zestawienie dowodów naukowych że Bóg faktycznie istnieje (po polsku)
Zestawienie dowodów naukowych że Bóg faktycznie istnieje
(Dwujęzycznie, po angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Uaktualizowano:
19 września 2008


Kliknij "X" lub "No" jeśli sabotażująca plansza rzekomych błędów usiłuje przeszkodzić w oglądnięciu tej strony.



Menu 1:

(Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index

(Po polsku na tej witrynie:)

Dowód na istnienie Boga

Źródłowa replika tej strony

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Grzałka soniczna

Telekinetyka

Samochody bez spalin

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Sejsmograf

Artyfakt

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Wehikuły czasu

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Dowody działań UFO na Ziemi

Fotografie UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Formalny dowód na istnienie UFO

Zło

Antychryst

O Bogu naukowo

Nirwana

Biblia

Wolna wola

Prawda

O mnie (Prof. dr inż. Jan Pająk)

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Owoce tropiku

Uzdrawianie

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Partia totalizmu

Absolwenci 1964

Absolwenci 1970

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

Tekst [5/4] 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

Tekst [1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]:

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]:


(In English here:)

Proof for the existence of God

Source replica of this page

Free energy

Telekinetic cell

Sonic boiler

Telekinetics

Zero pollution cars

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Seismograph

Artefact

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Time vehicles

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

Evidence of UFO activities

UFO photographs

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslips

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Formal proof for the existence of UFOs

Evil

Antichrist

About God

Nirvana

The Bible

Free will

Truth

About me (Prof. Dr Eng. Jan Pajak)

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Tropical fruit

Healing

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

Better humanity

Party of totalizm

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

X text [2e]

Text [2e]: 1, 2, 3

X text [1e]

Text [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]:

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]:


(Hier auf Deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

(Oto wykaz wszystkich stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie na "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy internetowe tej witryny, np.:)

milicz.fateback.com

timevehicle.150m.com

www.totalizm.pl

ufonauci.w.interia.pl

energy.atspace.org

evidence.ueuo.com

evil.thefreehost.biz

evolution.docspages.com

fruit.sitesled.com

karma.freewebpages.org

memorial.awardspace.info

newzealand.myfreewebs.net

nirvana.scienceontheweb.net

parasitism.host-ed.net

pigs.freehyperspace.com

rubik.hits.io

tornado.99k.org

wszewilki.greatnow.com




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich moich stron ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami (tj. jako strony po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku, grecku, oraz rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione są przedmiotowo. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie na "Menu 4".)


Jeśli dobrze się zastanowić, to nie istnieje inne pytanie o poważniejszych dla ludzi konsekwencjach niż odwieczne zapytanie "czy Bóg istnieje?". Ja w trakcie swoich badań naukowych natknąłem się na ogromną ilość materiału dowodowego potwierdzającego fakt że "TAK, Bóg rzeczywiście istnieje!". Niestety, zarówno oficjalna nauka ziemska, jak i moi zawodowi koledzy - inni naukowcy, usilnie unikają poinformowania społeczeństwa o istnieniu owego ogromnego materiału dowodowego. W wielu zaś przypadkach wręcz zaprzeczają jego istnieniu. To dlatego na niniejszej stronie internetowej zdecydowałem się zaprezentować do wglądu zainteresowanych czytelników rzeczowe i bezstronne informacje o owym ogromnym materiale dowodowym.


Część #A: Informacje wprowadzające tej strony:

      

#A1. Jakie są cele tej strony:

       Podstawowym celem tej strony jest zgromadznie w jedną całość i udostępnienie zainteresowanym czytelnikom całego materiału dowodowego na istnienie Boga z którym to materiałem ja sam (tj. dr inż. Jan Pajak) zetknąłem się w trakcie swoich badań naukowych.
       Powinienem tutaj dodać, że większość materiału dowodowego zaprezentowanego na niniejszej stronie przeniosłem tutaj z odmiennych stron internetowych totalizmu na których materiał ten został zaprezentowany w odpowiednim dla niego kontekście. Dlatego po każdej prezentacji danego materiału informuję również z jakiej strony się on wywodzi.


#A2. Co mnie zamotywowało do napisania tej strony:

Motto: "Jeśli ktoś sam NIE wierzy w istnienie Boga, wówczas jest to tylko jego prywatna sprawa. Jeśli jednak ktoś ukrywa przed innymi materiał dowodowy na istnienie Boga, lub jeśli w jakikolwiek inny sposób uniemożliwia innym poznanie prawdy o Bogu, wówczas NIE tylko że jest to niemoralne przestępstwo, ale także zwykłe świństwo."

       Motywacją do napisania niniejszej strony było błądzenie i błędy które ja sam popełniłem we własnym życiu w sprawie Boga. Ich źródłem była bowiem niedostępność informacji w rodzaju tych zaprezentowanych na niniejszej stronie. Aby więc innym bliźnim dać szansę uniknięcia mojego własnego błądzenia, niniejszym zestawiam informacje, dostępu do których ja sam byłem pozbawiony w czasach kiedy podejmowałem istotne decyzje życiowe.
       Ja sam urodziłem się w surowych tradycjach katolicyzmu. Moja matka była oddaną katoliczką i dopilnowała abym swe życie rozpoczął z doskonałym przygotowaniem katolika. Z kolei mój ojciec był ateistą. Jednak surowo przestrzegał on zasad moralnych i nigdy nikomu nie narzucał swoich poglądów. W rezultacie, w swojej młodości miałem wolny wybór pomiędzy obu tymi poglądami i początkowo wybrałem katolicką wiarę w Boga. Była to jednak tylko "wiara" mająca formę kultury i tradycji wyniesionych z domu rodzinnego i wcale nie popartych ani rzetelną wiedzą o Bogu, ani też głębokim przekonaniem co do istnienia Boga. Będąc zaś tylko "wiarą", łatwo mogła być podważona wiedzą i logiką. Dlatego moja sytuacja uległa drastycznej zmianie już z chwilą pójścia na studia wyższe. Nasi ówcześni wykładowcy usilnie wpajali w nas ateistyczne poglądy bazujące na "oficjalnej nwiedzy" i na logice. Z upływem więc czasu uległem ich praniu mózgu i sam też stałem się ateistą. Wszakże zgodnie z dotychczasową naukową wiedzą, ateizm stanowi "naukowy pogląd", zaś wiara w Boga to jakoby jedynie rodzaj "zabobonu". Ateistą pozostawałem aż do 1985 roku, kiedy to opracowałem swoją własną teorię wszystkiego zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Owa bowiem "teoria wszystkiego" jednoznacznie wskazuje sobą że "Bóg istnieje". Niektóre z jej ustaleń przytoczyłem w części #C tej strony. To właśnie stwierdzenia owego Konceptu Dipolarnej Grawitacji zwróciły moją uwagę na fakt, że istnieje całe zatrzęsienie dowodów naukowych na istnienie Boga, jednak zupełnie NIE daje się znaleźć nawet jednego choćby najmizerniejszego dowodu iż "Boga wcale nie ma" (po szczegóły patrz część #D tej strony). Ponieważ owe dowody na istnienie Boga z jakichś powodów są ukrywane i zatajane przed społeczeństwem, ja sam zacząłem je wydobywać na światło i gromadzić. W ten sposób z czasem powstała niniejsza strona. Opracowując tą stronę mam nadzieję że dopomoże ona innym bliźnim uchronienie się od popełnienia tego samego błędu "ateizmu" który ja sam popełniłem właśnie z powodu braku dostępu do informacji typu zawartego na niniejszej stronie.
       Niniejsza strona wcale NIE ma ambicji zaprezentowania wszystkich dowodów na istnienie Boga które dostępne są na naszej planecie. Dowodów tych bowiem jest tak dużo, że NIE istnieje możliwość zaprezentowania ich wszystkich w jednym opracowaniu. Wszakże aż do czasu kiedy naukowcy będą w stanie pokazać eksperyment w którym choćby najmizerniejsze źdźbło trawy wyewolułuje się samo w próbówce, pośrednim dowodem na istnienie Boga jest m.in. również i każde źdźbło trawy, każda żywa istota, oraz niemal każdy obiekt matrwy naszego wszechświata. Stąd jedyne jakości które ta strona prezentuje, to bezpośrednie dowody naukowe na istnienie Boga na które ja sam się natknąłem w swoich dotychczasowych badaniach naukowych.
       Do powyższego powinienem też dodać, że niniejsza strona wcale NIE stawia sobie za cel przekonanie kogokolwiek do istnienia Boga. Strona ta jedynie informuje o istnieniu i o naturze ogromnego materiału dowodowego na istnienie Boga. Natomiast jak ktoś przyjmie wymowę tych dowodów, jest to już prywatna sprawa każdego czytelnika z osobna. Wszakże to każdy czytelnik z osobna jest osądzany przez Boga oraz sam ponosi konsekwencje własnych poglądów i działań.


#A3. Historia tej strony:

       Stronę tą zacząłem przygotowywać w pierwszych dniach lipca 2008 roku. W pierwszym jej wydaniu wystawionym w Internecie już 5 lipca 2008 roku, po prostu zebrałem w niej w jedną całość wszystkie dowody na istnienie Boga na które ponatykałem się przy pisaniu innych stron totalizmu. Jednak już w kilka miesięcy później zrozumiałem, że owemu pierwszemu wydaniu tej strony brakuje jakby "ducha" czy "myśli przewodniej". Wszakże była ona jak wazon na kwiatki, w który powrzucałem bez ładu i składu całą kupę kwiatków na jakie się natknąłem w swoich poszukiwaniach prawdy. Kwiaty owe domagały się więc aby je pozestawiać razem w jakąś harmonijną kompozycję "bukietu".
       Na "ducha" czy na "myśl przewodnią" tej strony natknąłem się przypadkowo w Kuala Lumpur w sierpniu 2008 roku. Czekałem tam wówczas na swoją kolejkę do dentysty i z nudów wziąłem do ręki jeden z owych kolorowych magazynów które typowo oferowane są w poczekalniach dentystycznych. W magazynie tym zacząłem czytać raczej ciekawy artykuł o losie i wychowaniu dzieci bogatych rodziców. Artykuł ten logicznie argumentował i dokumentował, że typowo dzieci bogatych rodziców które w dzieciństwie otrzymują bez wysiłku i zabiegania wszystko co zechcą i co najlepsze, wyrastają na nastawione wyłącznie konsumpcyjnie społeczne snobki, kaleki, niedołęgi, narzekacze, itp., które mają potem kłopoty z życiem w prawdziwym społeczeństwie, które szybko marnotrawią oddziedziczoną fortunę, oraz które nie tak rzadko umierają jako nałogowcy lub bezdomni żebracy. Dlatego jednym z zadań zamożnych rodziców jest zamierzone wprowadzenie celów do osiągnięcia, nagród i kar, dyscypliny, struktury, wzorców, wysiłku, obowiązków, itp., do życia i wychowania swoich dzieci - tak aby nabyły one tych pożądanych cech charakteru które automatycznie nabywają dzieci ubogich rodziców. Ja doskonale zgadzałem się z autorem owego artykułu, bowiem w swoim życiu znałem osobiście aż kilka przypadków dzieci bogatych rodziców które "zeszły na psy". Oczywiście, artykuł ten traktowałem jako chwilową rozrywkę i nawet NIE odnotowałem jego tytułu ani danych edytorskich.
       Dopiero w jakiś czas po przeczytaniu tego artykułu dotarło do mojej świadomości, że my - znaczy wszyscy ludzie, jesteśmy właśnie jak owe dzieci bogatych rodziców. Wszakże nasz "rodzic", czyli Bóg, jest bardzo bogaty - posiada przecież cały wszechświat na własność. Gdyby zechciał mógłby więc nas "rozpieszczać" do woli zasypując nas za darmo i bez wysiłku wszystkim co tylko zechcielibyśmy mieć. Jednak wówczas stalibyśmy się społecznymi kalekami i niedołęgami - tak jak typowe dzieci bogatych rodziców. Ponieważ więc nasz rodzic, czyli Bóg, jest nieskończenie mądry i przezorny, celowo wprowadza On do naszego życia cele do osiągnięcia, nagrody i kary, wysiłek, obowiązki, itp. W ten sposób Bóg wykształtowuje w nas pożądane cechy charakteru, tak abyśmy stali się wytrwałymi poszukiwaczami prawdy, abyśmy byli zdolni do włożenia wysiłku i trudu w to co zdobywamy, abyśmy NIE dawali za wygraną w swoich dążeniach, itd., itp.
       Uświadomienie mi powyższego spowodowało, że niniejsza strona mogła już otrzymać swoją "myśl przewodnią" (czy "ducha"). Myślą tą stało się bowiem wyjaśnienie czytelnikowi niniejszej strony, że Bóg wcale NIE może nam po prostu podarować czegoś, np. "dowodów na istnienie Boga", bez uprzedniego zmuszenia nas do zdobywania sobie tego własnym wysiłkiem i determinacją. Wszakże otrzymując wszystko bez wysiłku stalibyśmy się nieudolni, bezradni, eratyczni, marnotrawni, itp. - tak jak owe typowe dzieci bogatych rodziców. Dlatego Bóg NIE ma innego wyjścia niż zmusić nas we włożenie dużego wysiłku we wszystko co wartościowego pragniemy osiągnąć. Zaś dowody i pewność istnienia Boga są najbardziej wartościowym dobrem jaki tylko my ludzie możemy posiąść. Mając więc to odkrycie na uwadze, w drugiej połowie września 2008 roku przeredagowałem tą stronę - tak aby nadać jej powyższą myśl przewodnią. W ten sposób powstało (niniejsze) drugie wydanie tej strony. Mam też nadzieję że w wydaniu tym owa myśl przewodnia jest wyjaśniona wystarczająco prosto i klarownie, oraz że jest poparta ona wystarczająco przekonywującymi dowodami empirycznymi.


Część #B: Dlaczego i jak sam Bóg utrudnia ludziom poznanie dowodów na Jego istnienie oraz nabycie pewności istnienia Boga - czyli "bez włożenia własnego wysiłku i pracy NIE nabędzie się pewności istnienia Boga":

      

#B1. Jakich ludzi i w jaki sposób Bóg typowo utrzymuje w niepewności co do Jego istnienia:

       Wszyscy znamy powiedzenie "bez pracy nie ma kołaczy". Faktycznie powiedzenie to wyraża sobą empiryczne spostrzeżenie naszych przodków że w życiu ludzkim działa tzw. pole moralne. Pole to jest równie niewidzialne jak pole grawitacyjne. Powoduje ono jednak, że w życiu ludzkim osiąganie wszystkiego co jest moralne przychodzi z wielkim wysiłkiem i nakładem pracy, bowiem wymaga to wspinanie się pod górę owego niewidzialnego pola moralnego. Oczywiście, rozumowa wiedza i pewność istnienia Boga jest najbardziej moralnym osiągnięciem ludzkim jakie tylko ktoś z nas jest w stanie uzyskać. Dlatego osiągnięcie rozumowej wiedzy i pewności że Bóg faktycznie istnieje wymaga od każdego z nas włożenia w to ogromnego wysiłku wspinania się pod górę owego pola moralnego. To zaś oznacza, że dowody na istnienie Boga wcale NIE mogą po prostu rzucać nam się same w oczy. Aby dostrzec i uznać te dowody, musimy solidnie się napracować - i to na przekór że istnieje ich całe zatrzęsienie praktycznie w każdym miejscu do jakiego zaglądniemy.
       Z praktycznego punktu widzenia jest dosyć istotnym aby sobie uświadomić, jak właściwie Bóg powoduje że owe dowody na Jego istnienie każdy z nas oddzielnie musi odkrywać i zdobywać swoim osobistym wysiłkiem - i to na przekór że dowodów tych jest pełno w każdym możliwym temacie. Jak się okazuje, Bóg używa w tym celu całą gamę najróżniejszych środków i sposobów. Najważniejszym z nich jest nieustanne utrzymywanie każdego człowieka w niepewności co do istnienia Boga. O tym dlaczego i jak sam Bóg celowo utrzymuje wszystkich ludzi w niepewności co do swojego istnienia pisałem już obszernie w punktach #F2 i #F3 strony evil_pl.htm - o pochodzeniu zła na Ziemi, oraz w punktach #D1 i #D2 strony ufo_pl.htm - z odpowiedziami na fundamentalne pytania o UFOnautach i o wehikułach UFO - np. czy istnieją, jak funkcjonują, itp. Tutaj NIE będę już powtarzał tamtych opisów. Tu poświęcę się raczej uświadomieniu czytelnikowi, że z powodu tej naszej niepewności co do faktu istnienia Boga, oraz z powodu owej nadanej nam przez Boga wrodzonej nieufności wobec wszystkich stwierdzeń dotyczących Boga, każdy z nas musi włożyć ogromną ilość wysiłku i pracy w odnotowanie i uznanie pierwszych dowodów na istnienie Boga na jakie się natkniemy, czyli w nabycie przekonania że Bóg faktycznie istnieje.
       Z powodów które najlepiej wyjaśnione są w punkcie #F5 totaliztycznej strony evil_pl.htm - o pochodzeniu zła na Ziemi, oraz w punkcie #D6 strony ufo_pl.htm - z odpowiedziami na fundamentalne pytania o UFOnautach i o wehikułach UFO - np. czy istnieją, jak funkcjonują, itp., NIE wszyscy ludzie muszą zawsze wkładać ogromny wysiłek w poznanie dowodów na istnienie Boga, czyli w nabycie rozumowej pewności że Bóg istnieje. Okazuje się bowiem, że ci ludzie którzy owe dowody poznali już podczas jednej ze swoich poprzednich reinkarnacji, oraz którzy w owej reinkarnacji nabyli pewności że Bóg istnieje, w obecnym życiu już wcale NIE muszą ponownie wkładać w to trudu. W obecnym życiu mogą bowiem jedynie bezwysiłkowo przypomnieć sobie tamte dowody i przypomnieć sobie tamtą pewność. Wiedza bowiem i pewność którą wypracowaliśmy sobie ciężką pracą podczas którejś z naszych poprzednich reinkarnacji pozostaje do naszej dyspozycji na zawsze. W obecnym zyciu ową wiedzę i pewność wystarczy sobie jedynie przypomnieć. Dlatego niektórym z czytelników będzie wystarczało że np. przeczytają jedynie niniejszą stronę, a to co w niej zawarte przypomni im ich własną wiedzę i pewność, którą wypracowali sobie już dawno temu np. podczas jednej z poprzednich reinkarnacji.


#B2. Zdefiniujmy pojęcie "dowód na istnienie Boga":

       Jeśli uważniej przeglądnąć "część #C" tej strony, Bóg faktycznie zawarty jest we wszystkim co nas otacza. Wszystko bowiem dookoła nas reprezentuje jedną z ogromnej liczby manifestacji inteligentnej "przeciw-materii" będącej nośnikiem Boga. Wszakże owa "przeciw-materia" jest jakby "płynnym komputerem" z którego gigantyczny naturalny program przez ludzi zwany Bogiem formuje softwarowo wszystko co tylko nas otacza. Praktycznym następstwem faktu że Bóg zawarty jest we wszystkim co nas otacza, jest że jaki tylko temat byśmy nie zaczęli zgłębiać aż do ostatecznej konkluzji, zawsze na końcu zgłębiania tego tematu dochodzi się do istnienia Boga. Innymi słowy, każde zjawisko lub obiekt faktycznie jest dowodem na istnienie Boga - jednak aby upewniło ono nas co do istnienia Boga najpierw musimy znaleźć w sobie wystarczająco dużo uporu, wiedzy i wytrwałości aby badać i zgłębiać je aż do ostatecznej konkluzji. Niestety, pechowo dla wielu tzw. "ateistów", Bóg uformował poprawną wiedzę w rodzaj nakładających się na siebie warstw - które najlepiej nazywać "poziomami wtajemniczenia". Dostęp zaś indywidualnych ludzi do każdej następnej z takich warstw poprawnej wiedzy Bóg broni zawzięcie przed niepowołanymi ludźmi poprzez ustawienie przed nią specjalnej tzw. "bariery świadomościowej". (Więcej informacji na temat owych "poziomów wtajemniczenia" oraz "barier świadomościowych" zawarte jest w punkcie #F4 totaliztycznej strony evil_pl.htm - o pochodzeniu zła na Ziemi, oraz w punkcie #D5 strony ufo_pl.htm - z odpowiedziami na fundamentalne pytania o UFOnautach i o wehikułach UFO - np. czy istnieją, jak funkcjonują, itp..) Dlatego jeśli ktoś zechciałby uzyskać upewnienie że "Bóg faktycznie istnieje" poprzez zgłębianie jakiegoś tematu którym właśnie się zajmuje, w przypadkach niektórych tematów musiałby pokonać np. aż około tuzina takich "barier świadomościowych" oraz wspiąć się na owe około tuzina "poziomów wtajemniczenia". Każdy bowiem temat zawiera odmienną liczbę owych "poziomów wtajemniczenia" i "barier świadomościowych" - zanim doprowadza on zgłębiającą go osobę do upewnienia się że Bóg faktycznie istnieje. Najmniejsza ich liczba wynosi 1 - ale są też tematy które zawiertają ich aż około tuzina. Oczywiście, NIE wszyscy ludzie byliby w stanie pokonać około tuzina "barier świadomościowych" aby dojść do pewności że Bóg istnieje. Dlatego jeśli zwykli ludzie zechcą uzyskać rozumową pewność że Bóg istnieje, wówczas powinni oni wybrać do zgłębiania takie tematy które mają tylko jedną "barierę świadomościową" do pokonania oraz tylko jeden "poziom wtajemniczenia" do osiągnięcia. Takimi właśnie jednowarstwowymi tematami do indywidualnego zgłębiania są wszystkie tematy wyszczególnione w "części #E" i "części #F" tej strony.
       Wiadomość którą starałem się uświadomić poprzednimi wyjaśnieniami jest, że praktycznie każde fakt lub obiekt stanowiący temat czyichś dogłębnych badań może stać się dla danego kogoś przekonywującym "dowodem na istnienie Boga". Jednak nie każdy fakt lub obiekt wymaga takiego samego wkładu wysiłku i pracy aby doprowadzić badającego do upewnienia się że Bóg faktycznie istnieje. Zanim więc w dalszej części tej strony wskażę fakty i obiekty które reprezentują "dowody na istnienie Boga" o najmniejszej pracochłonności uzyskania rozumowej pewności że "Bóg faktycznie istnieje", najpierw zdefiniujmy sobie tutaj dokładnie co rozumiemy przez pojęcie "dowodu na istnienie Boga".
       Dowód na istnienie Boga jest to dowolny fakt lub objekt zdolny do zaindukowania rozumowej pewności że Bóg istnieje - ale tylko jeśli ludzie którzy są go świadomi zdołali pokonać w sobie "bariery świadomościowe" normalnie uniemożliwiające im dostrzeżenie bezpośredniej zależności pomiędzy zaistnieniem tego faktu lub obiektu a istnieniem Boga, czyli jeśli ludzie ci podnieśli swoją wiedzę do "poziomu wtajemniczenia" przy jakim staje się dla nich klarowny i pewny bezpośredni związek tego faktu czy obiektu z istnieniem Boga.
       Ilustratywnym przykładem jednobarierowego "dowodu na istnienie Boga" jest ujawniany ludziom przez dzisiejszą fizykę fakt, że fale elektromagnetyczne mają poprzeczny charakter. Dla większości ludzi, w tym również dla większości tzw. "naukowców", ów fakt nic sobą NIE mówi. Wszakże nie pokonali oni jeszcze "bariery świadomościowej" normalnie uniemożliwiającej im pełne zrozumienie jego związku z istnieniem Boga. Jednak u tych ludzi którzy pokonali już tą barierę i którzy znaleźli się na wymaganym "poziomie wtajemniczenia", ów poprzeczny charakter fal elektromagnetycznych oznacza że fale te propagują się na granicy dwóch odrębnych światów (tj. naszego świata i przeciw-świata), a stąd że są one fizykalnym dowodem na istnienie przeciw-świata wypełnionego inteligentną przeciw-materią - czyli na istnienie Boga. (Po więcej szczegółów o tym fizykalnym dowodzie na istnienie przeciw-świata w którym mieszka Bóg, a stąd i na istnienie Boga - patrz punkt #D3 ze strony dipolar_gravity_pl.htm - o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji.)
       Aby od jakiegoś "dowodu na istnienie Boga" dojść do przekonania i pewności że Bóg istnieje, najpierw trzeba pokonać w sobie "bariery świadomościowe" które normalnie zagradzają przejście od owego dowodu do rozumowej pewności istnienia Boga. Zależnie od natury danego "dowodu na istnienie Boga" pojawić się może jedna taka "bariera świadomościowa", lub nawet kilka owych barier. W opisanym powyżej przykładzie "faktu" że "fale elektromagnetyczne mają poprzeczny charakter" pokonać trzeba tylko jedną taką "barierę świadomościową". Jednak w innym przykładzie "dowodu na istnienie Boga", jakim jest "obiekt" zwany magnokraftem, barier tych jest aż około tuzina. Stąd osoby które zechcą użyć "magnokraft" jako swój własny dowód na istnienie Boga, muszą pokonać aż około tuzina "barier świadomościowych" i wspiąć się na około tuzin coraz wyższych "poziomów wtajemniczenia". Przykładowo, ja osobiście przeszedłem właśnie przez owych około tuzina "barier świadomościowych" i "poziomów wtajemniczenia" kiedy zgłębiałem temat magnokraftu, nieoczekiwanie na końcu tego zgłębiania dochodząc do odkrycia roli Boga w moim twórczym wypracowywaniu budowy i zasady działania owego międzygwiezdnego statku kosmicznego. Poszczególne "poziomy wtajemniczenia", przez które ja wówczas musiałem przejść zanim podczas zgłębiania tematu "magnokraft" dotarłem do istnienia i działalności Boga, wyszczególniłem w punkcie #F6 totaliztycznej strony evil_pl.htm - o pochodzeniu zła na Ziemi. Proponuję więc tam zaglądnąć.


#B3. Bóg chce abyśmy "wiedzieli" że On istnieje, a nie jedynie "wierzyli" w Jego istnienie - znaczy przyczyna dla której Bóg zmusza każdego z nas aby wkładał duży osobisty wysiłek w rozumowe uznanie dowodów na istnienie Boga i w nabycie rozumowej pewności że Bóg istnieje:

       Cokolwiek Bóg czyni, zawsze ma ku temu cały szereg istotnych powodów. Najważniejszym powodem dla którego Bóg zmusza każdego z nas indywidualnie, aby wkładał ogromny wysiłek i wkład pracy w rozumowe upewnienie się że Bóg istnieje, jest plan Boga aby wychować sobie na Ziemi nowy rodzaj ludzi którzy "wiedzą" że Bóg istnieje, a nie jedynie "wierzą" w Jego istnienie. Jak bowiem wiemy, stary rodzaj ludzi wierzących, to byli ludzie którzy tylko wierzyli w Boga "na uczucie" zamiast wiedzieć o Bogu "na rozum". Jednak tacy "uczuciowo wierzący" w Boga ludzie wcale NIE pomagają Bogu w osiągnięciu celu dla którego Bóg stworzył ludzi, czyli w "oczyszczeniu szkieletu wiedzy z czarnej masy niewiedzy". Jak bowiem wyjaśniłem to w punkcie #F2 strony evil_pl.htm - o pochodzeniu zła na Ziemi, w punkcie #D1 strony ufo_pl.htm - z odpowiedziami na fundamentalne pytania o UFOnautach i o wehikułach UFO - np. czy istnieją, jak funkcjonują, itp., oraz w punkcie #A2 strony will_pl.htm - o utrzymywaniu wolnej woli indywidualnych ludzi oraz o sterowaniu całą cywilizacją ziemską, tacy ludzie "wierzący uczuciowo" w Boga wcale NIE dokładają swojego wkładu do rozwoju wiedzy i techniki na Ziemi. Gdyby więc wszyscy ludzie jedynie głęboko "wierzyli uczuciowo" w Boga, ludzkość nadal mieszkałaby w jaskiniach i zapewne nadal NIE znała by nawet ognia.
       Poprzez zmuszenie nas do wkładania ciężkiej pracy w nabycie pewności że Bóg istnieje, ów Bóg chce wyrobić w ludziach wiedzących o Jego istnieniu wysoce pożądane nawyki, zasady postępowania, cechy charakteru, itp., które dotychczas były domeną głównie ateistów. Wymieńmy tutaj chociaż najważniejsze z owych cech które Bóg najwyraźniej chce widzieć u ludzi wiedzących o Jego istnieniu:
       1. Pedantycznie moralne postępowanie. Rozumową pewność istnienia Boga uzyskują tylko ci ludzie którzy postępują pedantycznie moralnie. To zaś jest dla nas wskazówką, że moralne postępowanie jest najważniejszym kryterium jakim Bóg ocenia wartość każdego człowieka.
       2. Dociekliwość i nawyk badania wszystkiego do najdrobniejszego szczegółu. Typowi ludzie "wierzący uczuciowo" w Boga zadowalają się ogólną świadomością że "Bóg to stworzył" i zaprzestają badań dalszych szczegółów. Tymczasem Bóg życzy sobie aby ludzie wierzący wcale NIE poprzestawali na świadomości, że "Bóg to stworzył", a dociekali naukowo "jak i z czego Bóg to stworzył", "kiedy i gdzie owo stworzenie miało miejsce", "jak to działa", "jak to można ulepszyć", itd., itp.
       3. Branie wszystkiego na rozum, a nie na wiarę. Bóg najwyraźniej NIE chce aby ludzie brali cokolwiek tylko na wiarę. Nawet w Biblii Bóg napisał że wszystko należy bazować na empirycznych potwierdzeniach zdobywanych z co najmniej dwóch odmiennych źródeł - po szczegóły tego zalecenia patrz punkt #C5 na stronie biblia.htm - o tajemnicach Biblii autoryzowanej przez samego Boga. Bóg nawyraźniej życzy sobie również aby ludzie wierzący równie szczegółowo badali rozumowo i Jego samego - znaczy badali Boga.
       4. Determinacja, upór, konsekwencja, itp., w zdobywaniu wiedzy. Bóg najwyraźniej stara się wyrobić w ludziach wierzących niepowstrzymany "pęd do wiedzy". Znaczy Bóg chce, aby ludzie wierzący zdobywali wiedzę z wysoką determinacją, uporem, wytrwałością, itp.
       5. Niezrażanie się przeszkodami. Kolejnym istotnym nawykiem który Bóg najwyraźniej stara się wyrobić w ludziach wierzących to "niedawanie za wygraną". Znaczy, zamiast dotychczasowego rezygnowania po napotkaniu pierwszych trudności "bowiem najwyraźniej Bóg tak chce", Bóg stara się uświadomić ludziom że przeszkody jakie wyrastają na ich drodze to faktycznie "próby" i "egzaminy" mające na celu sprawdzenie wartości każdego człowieka. Każdy wierzący powinien więc z uporem i wytrwałością pokonywać owe przeszkody aby udowodnić Bogu swoją wartość.


#B4. Jakimi metodami i w jakim celu Bóg zmusza każdego z nas aby wkładał osobisty wysiłek w rozumowe uznanie dowodów na istnienie Boga i w nabycie rozumowej pewności że Bóg istnieje:

       Od 1985 roku dostępna jest do wglądu każdej zainteresowanej osoby niezwykła teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Teoria owa pozwala każdemu kto z nią się zapozna na bliższe poznanie Boga. Znaczy pozwala ona na dokładne poznanie rozumowe np. jak Bóg powstał, jak on wygląda i jaką ma naturę, dlaczego Bóg stworzył człowieka, czego Bóg się od ludzi spodziewa, itp. Jedną z informacji która wynika z owej "teorii wszystkiego" są metody jakimi ów Bóg powoduje że na każde moralne osiągnięcie, włączając w to poznanie dowodów na istnienie Boga, musimy sobie zapracować naszym osobistym trudem. Dokonajmy więc teraz przeglądu najważniejszych z owych metod.
       1. Uformowanie nowozdobywanej wiedzy (w tym dowodów na istnienie Boga) w kolejne "poziomy wtajemniczenia" bronione trudnymi do pokonania "barierami świadomościowymi". O owej metodzie pisałem już obszernie w punkcie #F4 totaliztycznej strony evil_pl.htm - o pochodzeniu zła na Ziemi, oraz w punkcie #D5 strony ufo_pl.htm - z odpowiedziami na fundamentalne pytania o UFOnautach i o wehikułach UFO - np. czy istnieją, jak funkcjonują, itp. Proponuję więc tam zaglądnąć w celu jej poznania.
       2. Otoczenie nowozdobywanej wiedzy (w tym dowodów na istnienie Boga) całym morzem kontrowersyjnych opinii, krytykanctwa ze strony "ekspertów", dwuznaczności, fałszywych ogłoszeń, itp. Przykład użycia tej metody wskazany został w punkcie #B5.1 poniżej.
       3. Nadawanie dwuznaczności niektórym dowodom na istnienie Boga, oraz motywowanie ateistycznych naukowców aby owe dowody wyjaśniali na "ateistyczny" sposób. Owa dwuznaczność niektórych dowodów na istnienie Boga wynika z tzw. "Kanonu Niejednoznaczności" opisanego m.in. w punkcie #B9 totaliztycznej strony god_pl.htm - o naukowym i świeckim wyjaśnieniu Boga.


#B5. Przykłady konkretnych metod i sposobów na które Bóg zmusza nas do włożenia osobistej pracy i wysiłku w nasze uznanie dowodów na istnienie Boga i w nabycie pewności że Bóg naprawdę istnieje:

       Poniżej przytoczę kilka przypadków zaczerpniętych z rzeczywistego życia, z którymi dotychczas się zetknąłem, a które ilustrują i wyjaśniają odmienne metody za pomocą których Bóg zmusza każdego z nas aby wkładał osobisty wysiłek z uznanie dowodów na istnienie Boga i w nabycie pewności że Bóg istnieje.


#B5.1. Drzewo z naroślami w kształcie zwierząt z miejscowości Nalgonda, z gęstych lasów Andhra Pradesh, w Indiach:

       Gdybym ja już od dawna NIE miał pewności że Bóg istnieje, wówczas jednym z takich dowodów na istnienie Boga mogłoby zapewne stać się dla mnie niezwykłe drzewo którego zdjęcia przesłała mi emailem jedna ze znajomych z adnotacją że drzewo to rośnie w miejscowości Nalgonda, w gęstych lasach Andhra Pradesh, Indie. Zdjęcia tego drzewa pokazuję na "Fot. #B1" i "Fot. #B2" poniżej. Na drzewie tym poformowane są narośla w kształcie najróżniejszych powszechnie spotykanych zwierząt. Ponieważ narośla takie NIE mogłyby ani powyrastać przez zupełny przypadek, ani utrzymać swoje kształty przez ilość lat na jakie wskazuje grubość tego drzewa, istnienie żywego drzewa które posiada owe narośla faktycznie reprezentowałoby sobą wysoce przekonywujący "dowód na istnienie Boga".
       Niefortunnie dla wszelkich leniwych ateistów, na pewność o istnieniu Boga trzeba sobie zapracować. Samo więc oglądnięcie tej strony i zobaczenie zdjęcia owego drzewa wcale nikomu NIE dostarczy pewności że Bóg istnieje. Wszakże przy dzisiejszym poziomie techniki, przy dzisiejszym braku moralności, oraz w obliczu istnienia na Ziemi i skrytej aktywności szatańskich istot które celowo i systematycznie odwodzą ludzi od Boga, ktoś mógł po prostu sfabrykować albo całe takie drzewo, albo też zwodniczo sfabrykować fotografie które drzewo to pokazują. Nawet zresztą gdyby samo drzewo oraz jego zdjęcia były autentyczne, dla obalenia ich wartości jako dowodów przekonywujących kogoś do istnienia Boga wystarczyłoby że jakiś szatański charakter kłamliwie i hałaśliwie zacząłby np. w internecie oskarżać je ze jakoby stanowią one czyjąś fabrykację - tak jak UFOnauci skrycie operujący na Ziemi wielokrotnie już to czynili w stosunku do autentycznych zdjęć UFO. (Kilka przykładów takich kłamliwych oskarżeń UFOnautów, że autentyczne zdjęcia UFO to jakoby czyjeś fabrykacje, udokumentowano, wyjaśniono, oraz obalono na stronie internetowej memorial_pl.htm - o tym jak UFOnauci podważają wiarygodność autentycznych zdjęć UFO.) Wszakże Bóg tak zaprojektował naturę ludzką, że jeśli ktoś zasieje w nas wątpliwość, wówczas typowo my sami NIE potrafimy się już z niej otrząsnąć. Z kolei hołdowanie dowolnej wątpliwości w rodzaju "czy pokazane tutaj drzewo jest autentyczne" stanowiło dla nas będzie trudną do przebycia "barierę świadomościową" dla której pokonania w sobie będziemy zmuszeni włożyć wiele wysiłku i pracy. Aby więc opisywane tutaj drzewo faktycznie mogło stać się dla kogoś przekonywującym dowodem na istnienie Boga, ów ktoś np. musiałby najpierw udać się do miejsca gdzie drzewo to ma podobno rosnąć i przekonać się że faktycznie tam ono istnieje i że rzeczywiście jest ono żywym drzewem - a nie np. plastykową imitacją drzewa. Alternatywnie, ów ktoś musiałby sobie udowodnić, że drzewo to wcale NIE jest sfabrykowane np. z plastyku w jakimś ogrodzie np. dla zabawy dzieci, ani że fotografia owego drzewa wcale NIE jest sprytną fabrykacją wykonaną przez kogoś zwodniczo przy pomocy dzisiejszej techniki komputerowej. W obu tych przypadkach taka osoba poszukująca dowodu na istnienie Boga musiałaby włożyć w tą sprawę sporo własnego wysiłku. Samo więc napotkanie i przeglądnięcie fotografii tego drzewa wcale NIE jest jeszcze wystarczające aby nabyć w sobie przekonania że Bóg istnieje.
       Podsumowując zaprezentowane tutaj rozważania, aby pokazane tutaj drzewo mogło dla kogoś stanowić dowód który wygeneruje w nim przekonanie co do istnienia Boga, taki ktoś najpierw musiałby włożyć w badania tego drzewa relatywnie dużą dozę pracy i wysiłku aby pokonać w sobie "barierę świadomościową" która opisana jest wątpliwością "czy drzewo to faktycznie jest autentyczne i żywe oraz czy samo wygenerowało ono na sobie narośla w kształcie zwierząt". Dopiero gdyby taki ktoś zdołał pokonać ową "barierę świadomościową" i wspiąłby się na "poziom wtajemniczenia" dający mu pewność istnienia i życia tego drzewa, drzewo to mogłoby wygenerować w nim rozumowe przekonanie że Bóg faktycznie istnieje.

Fot. #B1.

Fot. #B1: Niezwykłe drzewo które mogłoby być dowodem że Bóg istnieje - jednak tylko jeśli ktoś uprzednio zdołałby pokonać "barierę świadomościową" i sobie udowodnić że drzewo to faktycznie istnieje, rośnie, oraz że jest żywe a nie np. sfabrykowane z plastyku. Oczywiście, aby udowodnić jego autentyczność, należałoby włożyć w to sporo trudu - NIE wspominając już o tym, że na końcu owych działań mogłoby się okazać że jest to drzewo wykonane z plastyku. Osoba która przesłała mi emailem zdjęcia tego drzewa, twierdziła że drzewo to rośnie w miejscowości Nalgonda, w gęstych lasach Andhra Pradesh, Indie. Jak widać to na pokazanych tutaj zdjęciach, pokryte korą narosty na pniu i gałęziach tego drzewa układają się w naturalne wzory co bardziej znanych zwierząt naszej planety. Gdyby drzewo to faktycznie tak wyrosło, wówczas tylko Bóg byłby w stanie nadać kiedyś temu drzewu takie kształty i utrzymać je niezmienione aż do naszych czasów. Nie ma bowiem szansy aby kształty takie powyrastały przez zwykły przypadek. Proszę przy tym zwrócić uwagę na wielkość (a tym samym i na wiek) owego drzewa. Gdyby na zywym drzewie owe narosty były wyrzeźbione np. ręcznie, wówczas z upływem lat zostałyby one zdeformowane naturalnym wzrostem drzewa. Nie wspominając już faktu że tak złożone rzeźbienie drzewa spowodowałoby jego śmierć, butwienie i utratę oryginalnej kory. (Kliknij na powyższe zdjęcie aby zobaczyć je w powiększeniu lub aby przemieścić je w odmienne miejsce ekranu.)
       Powyższe drzewo reprezentuje najdoskonalszą ilustrację dla faktu, że uzyskanie pewności co do istnienia Boga wymaga włożenia w to osobistego wysiłku i nakładu pracy. Wszakże jedynie oglądnięcie tego drzewa nikogo jeszcze NIE przekonuje że Bóg istnieje - na przekór iż drzewo o takich naroślach NIE mogłoby wyrosnąć bez bezpośredniej interwencji Boga. Wszakże oglądający to zdjęcie natychmiast generuje w sobie tzw. "barierę świadomościową" w formie wątpliwości "czy drzewo to faktycznie istnieje i czy jest ono prawdziwym żyjącym drzewem". Dziwnym też zbiegiem okoliczności, jakby dla podsycenia tej wątpliwości, wkrótce po opublikowaniu niniejszej strony internetowej jakieś anonimowe indywidoua zaczęły raptownie upowszechniać w internecie twierdzenia, że drzewo to jest tylko plastykowym wytworem człowieka, dla uciechy dzieci wystawionym pod nazwą "Tree of Life" (tj. "drzewo życia") w jednym z Disney'owskich parków. Przykładowo, we wrześniu 2008 roku indywidua te hałaśliwie upowszechniały negujący blog o adresie http://philosophyrecycled.blogspot.com/2008/05/mysterious-tree-in-nalgonda-false.html, w którym twierdziły że drzewo to jakoby znajduje się, cytuję, w "Disney Land’s 'Animal Kingdom' located at Epcot Center in Orlando, Florida. It is called the 'Tree of Life'". Jednak ja narazie NIE znalezłem wiarygodnego potwierdzenia dla tej informacji. (Przykładowo wyraźnego i jednoznacznie podpisanego zdjęcia owego plastykowego "drzewa życia" z Disneylandu we wrześniu 2008 roku NIE dawało się jednak znaleźć w internecie.) Na dodatek trzeba też tutaj wziąść pod uwagę, że nawet jeśli takie plastykowe "drzewo życia" istnieje w Disneylandzie, wcale to NIE eliminuje możliwości że inne (tj. prawdzie i żywe) "drzewo życia" znajduje się jednak w Indiach. Wszakże twórcy drzewa plastykowego musieli skądś zaczerpnąć jego pomysł. Ponadto musimy też pamiętać, że szatańskie istoty skrycie blokujące rozwój ludzkości, często używają metody blokowania co istotniejszych idei polegającej właśnie na konfrontowaniu czegoś autentycznego - co zagraża ich interesom (np. autentycznego zdjęcia UFO) z jakąś fabrykacją która wykazuje najróżniejsze podobieństwa do owej zwalczanej autentycznej rzeczy. Owa szatańsko-zmyślna metoda wyciszania niewygodnych prawd opisana jest i zilustrowana zdjęciami na totaliztycznej stronie internetowej memorial_pl.htm. Warto też odnotować, że zgodnie z informacją zawartą w "Wikipedii", miejscowość "Nalgonda" faktycznie znajduje się w indyjskiej prowincji "Andhra Pradesh" - jej geograficzna lokalizacja ma współrzędne 17 deg 03 min N, 79 deg 16 min E. Co ciekawsze, przy tej miejscowości znajduje się całe mnóstwo religijnych niezwykłości. Wyrażając powyższe innymi słowami, aby w gąszczu wyraźnie celowego mylenia i sprzecznych informacji ustalić konklusywnie czy prawdziwe (tj. stworzone przez Boga i żyjące) "drzewo życia" istnieje czy też NIE, faktycznie trzebaby zdobyć się na znaczący wysiłek np. wybrania się do Indii i sprawdzenia tam na miejscu.
* * *
       Zauważ że można zobaczyć powiększenie każdej ilustracji z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwykle kliknąć na tą ilustrację. Ponadto wiekszość tzw. browserow ktore obecnie są w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala na załadowanie każdej ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego przez siebie software graficznego.
       Jeśli życzysz sobie przesunąć daną ilustrację (tj. fotografię lub rysunek), znaczy chcesz przemieścić ją w inne miejsce ekranu z którego właśnie czytasz jego opis, wówczas powinieneś uczynić co następuje: (1) kliknąć na nią aby spowodować pojawienie się tej ilustracji (zdjęcia lub rysunku) w odrębnym okienku, (2) zmniejszyć wymiary tego odmiennego okienka (z danym zdjęciem lub rysunkiem) poprzez "złapanie" myszą jego prawego-dolnego narożnika i przesunięcie tego narożnika w górę-lewo aby otrzymać rozmiar tego odrębnego okienka jaki sobie życzysz mieć (odnotuj że kiedy raz zmniejszysz już rozmiar pierwszej takiej ilustracji, wówczas wszelkie następne kliknięte rysunki pojawią się już w owych zmniejszonych rozmiarach - chyba że je ponownie powiększysz w taki sam sposób), a następnie (3) przemieść to odmienne okienko z ilustracją w miejsce strony internetowej w którym zechcesz je oglądać. (Aby je przemieścić złap je myszą za ten niebieski pasek na jego górnej krawędzi). Odnotuj też, że jeśli przesuniesz (suwakiem) tekst tej strony kiedy go czytasz, owo odrębne okienko z dodatkowym rysunkiem nagle zniknie. Aby je ponownie przywrócić w nowe położenie strony musisz kliknąć na jego "ikonkę" (nazwę) w najniższej części ekranu.

Fot. #B2a. Fot. #B2b. Fot. #B2c.
(a)
(b)
(c)

Fot. #B2abc: Dalsze szczegóły opisywanego tutaj drzewa z naroślami o zarysach zwierząt. Warto odnotować że wszystkie narośla widoczne na owym drzewie wyglądają jakby miały naturalny charakter. Nawet też kora z owego drzewa pęka i przyjmuje kształty które pasują najlepiej do danych zwierząt. (Kliknij na dowolne z powyższych zdjęć aby zobaczyć je w powiększeniu, albo aby przemieścić je w inne miejsce ekranu.)
       Fot. #B2a (lewe): Jeszcze jeden widok owego drzewa - tym razem z odmiennej strony niż ta pokazana na "Fot. #B1" powyżej.
       Fot. #B2b (środek): Narośle w kształcie krokodyla. Warto odnotować jak kora owego drzewa imituje na owym naroślu krokodylową skórę.
       Fot. #B2c (prawy): Dwie małpki (a ściślej jedna małpka i jeden lemur). Ponownie warto odnotować jak naturalnie owe narośla symulują cechy wyglądu małpek.


#B5.2. Naturalne zarysy (jakby "płaskorzeźba") gigantycznego mężczyzny stojącego w rozkroku widoczne na pionowej skale tuż przy prawym brzegu rzeki Ren:

       W czasach swego dzieciństwa nasłuchałem się sporo opowiadań o niezwykłej naturalnej jakby płaskorzeźbie gigantycznego rycerza stojącego w rozkroku, a widocznego na płaskiej pionowej ścianie wysokiej góry. Ta gigantyczna naturalna płaskorzeźba rycerza miała się znajdować na jednym z pionowych urwisk skalnych widocznych z koryta rzeki Ren. Niespodziewanie dla siebie ową płaskorzeźbę zobaczyłem potem przypadkowo na własne oczy na dokumentarnym filmie telewizyjnym pokazywanym w pierwszym kwartale 2008 roku w telewizji Nowej Zelandii. Film ten pokazywał ową naturalną jakby płaskorzeźbę przez spory okres około jednej minuty - miałem więc dużo czasu aby jej się dokładnie przyglądnąć. Pechowo dla siebie NIE odnotowałem ani jaki był tytuł owego dokumentarnego filmu, ani też danych programu i kanału na którym film ten nadawali. Pamiętałem bowiem opowiadania o owej płaskorzeźbie zasłyszane w dzieciństwie - sądziłem więc że jest ona wszystkim doskonale znana. Ponadto w chwili oglądania tego filmu N